Czy mogę nie zgodzić się na rozwód?

Grażyna Tomanek        23 listopada 2019        Komentarze (0)

Po prawie trzydziestu latach małżeństwa mąż oświadczył, że już mnie nie kocha i wyprowadził się ze wspólnego domu. W przyszłym roku mieliśmy obchodzić okrągły jubileusz małżeński, planowaliśmy huczne przyjęcie, a tu taka niespodzianka. Najpierw zamieszkał u swoich rodziców, a po paru tygodniach wynajął sobie mieszkanie. Twierdzi, że nic nas nie łączy, że uczucie się wypaliło. Ja się z nim nie zgadzam, czuję się odtrącona i oszukana. Chciałam ratować małżeństwo ale mąż odmówił udziału w terapii. Teraz dostałam pozew o rozwód. Mąż domaga się rozwodu bez orzekania o winie. Pani mecenas, czy muszę zgodzić się na rozwód?

Tak zaczęła się jedna z wielu wizyt w mojej kancelarii.

Przeczytałam pozew, który Klientka przyniosła ze sobą. Był to jeden z tych ogólnikowych pozwów, który po zmianie danych stron i daty zawarcia małżeństwa mógłby posłużyć jako tzw. szymel w setkach innych przypadków rozwodzących się małżeństw.

Zaczęłam wypytywać Klientkę, co jej zdaniem jest rzeczywistą przyczyną rozwodu, ponieważ sam pozew nie był przekonywujący. Okazało się, że mąż Klientki związał się z inną kobietą. Poznał ją w sanatorium, z którego wrócił jakże odmieniony.

Klientka była przekonana, że romans to chwilowy kaprys, który mogą wspólnie przezwyciężyć, uważała, że na orzeczenie rozwodu jest  po prostu za wcześnie.

Zdecydowałyśmy więc, że w odpowiedzi na pozew wniesiemy o oddalenie powództwa o rozwód.

Takie stanowisko należało właściwie uzasadnić. W tym przypadku brak zgody na rozwód uzasadniony był wieloma przyczynami.

Po pierwsze klientka kochała jeszcze męża. Nie były to puste słowa, ponieważ po jego odejściu pisała do niego listy, w których deklarowała uczucie i wolę pojednania. Była w stanie wybaczyć mężowi zdradę i kontynuować związek. Odejście męża miało miejsce pięć miesięcy przed złożeniem pozwu.

Przed wyjazdem do sanatorium małżonkowie sypiali ze sobą, udzielali się towarzysko i prowadzili wspólne gospodarstwo. Dla rodziny i przyjaciół byli zgodnym małżeństwem i wieść o rozwodzie spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba.

Twierdziłyśmy, że wobec prawie trzydziestoletniego pożycia kilkumiesięczna separacja jest niewystarczająca dla uznania rozpadu małżeństwa. Wykazywałyśmy, że przed zdradą mąż nie stawiał żonie żadnych zarzutów, wręcz przeciwnie chwalił ją wobec innych osób i sprawiał wrażenie szczęśliwego.

Na poparcie tych twierdzeń powołałyśmy świadków: przyjaciół i rodzinę. Mąż przedstawił mało przekonywujące dowody: zeznanie kolegi z pracy, któremu podobno skarżył się na żonę oraz…kochankę. Ta ostatnia miała oczywiście bardzo dużo informacji na temat tego, jak złą żoną była moja Klientka, tyle że wszystkie te informacje posiadała od powoda.

Jak skończyła się ta historia?

Sąd oddalił powództwo, przyznając rację mojej Klientce.

Ale czy to koniec historii? Niekoniecznie.

Jeżeli Mąż nie da się przekonać do powrotu i pozostanie w związku z przyjaciółką, prawdopodobnie za jakiś czas ponownie wniesie pozew o rozwód. Wówczas sąd na nowo będzie badał, czy nastąpił zupełny i trwały i rozpad pożycia małżeńskiego, czy małżonek który domaga się rozwodu jest wyłącznie winny za rozpad pożycia oraz czy brak zgody na rozwód mojej Klientki nie jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego (czytaj: czy  nie wynika wyłącznie ze złośliwości).

Póki co Klientka czuje się ciut lepiej. Zdrada nadal boli, ale przynajmniej przekonała się, że małżeństwo jest więcej warte niż jednorazowa chusteczka.

Jeśli szukasz uzasadnienia prawnego do oddalenia powództwa o rozwód zajrzyj do moich wpisów pt. czy wnieść pozew o rozwód część 1.

oraz czy wnieść pozew o rozwód część 2.

Możesz też zajrzeć na blogi, które ja lubię i czytam, np. prawnik rodzinny Pani mec. Jolanty Skrobowskiej.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Grażyna Tomanek & Damian Tomanek Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Grażyna Tomanek & Damian Tomanek z siedzibą w Zabrzu.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem sekretariat@adwokat-tomanek.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis: