Zwrot nadpłaconych alimentów

Grażyna Tomanek        03 stycznia 2018        Komentarze (1)

Czy alimenty podlegają zwrotowi?

Pytanie, które powraca jak bumerang. Sytuacje, że kwota alimentów zasądzonych wyrokiem jest inna aniżeli wynikająca z zabezpieczenia zdarzają się bardzo często. Jeżeli zabezpieczenie było niższe aniżeli wyrok, problemu nie ma (lub jest innego rodzaju), ale jeśli wyrok opiewa na kwotę niższą aniżeli zabezpieczenie, pojawia się problem: czy powstanie obowiązek zwrotu ,,nadpłaconych” alimentów?

Generalnie odpowiedź jest jedna: w praktyce ustalone orzeczeniem sądu alimenty  nie podlegają zwrotowi. Bywają jednak sytuacje, które rodzą wątpliwości co do powyższej zasady.

Posłużę się przykładem i od razu wyjaśniam, że w opisywanym przypadku dziecko pozostawało pod opieką ojca, a alimenty płaciła matka (tak bywa coraz częściej).

Pierwotnie alimenty ustalono postanowieniem zabezpieczającym z dnia 01 stycznia 2016 roku w wysokości po 700,00 złotych miesięcznie. Wyrokiem z dnia 01 grudnia 2016 roku zasądzono alimenty w niższej kwocie tj. po 500,00 złotych. miesięcznie. Wyrok uprawomocnił się w dniu 15 listopada 2017 roku, bo tyle trwało oczekiwanie na rozpoznanie apelacji przez Sąd Apelacyjny.

I tu rodzi się pytanie, czy za okres od wydania wyroku do jego uprawomocnienia pozwana będzie mogła domagać się zwrotu ,,nadpłaconych” alimentów? Ojciec miał świadomość, że sąd obniżył alimenty, a pomimo tego pobierał je w dotychczasowej wysokości po 700,00 złotych. Czy zatem powinien liczyć się z koniecznością ich zwrotu w spornej części?

Zacznijmy od początku, czyli od definicji.

Alimenty to środki na bieżące utrzymanie dzieci. Z definicji wynika zatem, że ich wysokość powinna odpowiadać (uśrednionym, miesięcznym) wydatkom na bieżące potrzeby. Tak dobrana wysokość alimentów teoretycznie wyklucza zatem możliwość czynienia oszczędności lub ,,odkładanie” ich na poczet ewentualnego zwrotu.

Gdyby zobowiązany do płacenia alimentów chciał dochodzić ich zwrotu, musiałby wystąpić z osobnym roszczeniem o zwrot pobranych alimentów (założyć nową sprawę w sądzie) przeciwko dziecku. Właśnie, osobą pozwaną w takiej sprawie musiałoby być dziecko, a nie jego ojciec (lub matka), który tylko pobierał alimenty i wydawał je na zaspokojenie potrzeb dziecka. Skoro konieczne jest wystąpienie z nowym powództwem to znaczy, że ani w sprawie o rozwód, ani w sprawie a alimenty sąd w wyroku nie nakaże zwrotu alimentów.

Być może mam ograniczoną wyobraźnię, ale nie potrafię wyimaginować sobie sytuacji, w której rodzicowi udaje się wykazać, że dziecko posiada jeszcze (może np. odłożone na rachunku) pieniądze uzyskane z ,,za wysokich” alimentów. Moim zdaniem jest to niewykonalne, ale komentujący ten wpis z całą pewnością wyprowadzą mnie z błędu :-), za co z góry im dziękuję. Proszę tylko o przykłady z życia, a nie z książek!

Odpowiedź udzielona na początku pozostaje zatem aktualna również w opisanym przypadku: alimenty nie podlegają zwrotowi w sytuacji ich obniżenia.

Czy matka zobowiązana do płacenia alimentów pozostaje bezradna?

Jeżeli czekała do czasu rozpoznania apelacji przez Sąd Apelacyjny – to tak, ale jeśli podjęła stosowne kroki wcześniej – nie. Obronie praw zobowiązanego do płacenia alimentów służy instytucja zmiany postanowienia zabezpieczającego.

Wniosek o zmianę zabezpieczenia można złożyć do czasu zakończenia postępowania, a więc również po wydaniu nieprawomocnego wyroku. Skoro na datę wydawania nieprawomocnego wyroku sąd uznał, że alimenty powinny wynosić 500,00 złotych, to dlaczego nie miałby zmienić wysokości zabezpieczenia?

Gdybym reprezentowała stronę zobowiązaną do płacenia alimentów, na pewno wystąpiłabym z takim wnioskiem w odpowiednim czasie. Niestety (albo stety) nie zawsze pełnomocnicy wykorzystują tę możliwość, chociaż dają ją przepisy kodeksu postępowania cywilnego, a nie tajemne ,,kruczki prawne”.

Zaznaczam, że moje skromne dywagacje odnoszą się do spraw rozwodowych i nie nadają się do wykorzystania w sprawach o zasądzenie alimentów, jakie toczą się przed sądami rejonowymi. O przyczynach takiego stanu i istotnych różnicach obu postępowań pisałam w odcinku Alimenty potrzebne od zaraz.

Rozwód a dziecko z innym partnerem

Grażyna Tomanek        10 grudnia 2017        6 komentarzy

Domniemanie ojcostwa

Z kim mężatka może mieć dziecko? Oczywiście, tylko z mężem.

Takie domniemanie prawne funkcjonuje w naszym prawie rodzinnym. Oznacza to, że w akcie urodzenia dziecka, które przyszło na świat w trakcie małżeństwa lub w ciągu 300 dni po jego ustaniu mąż matki będzie figurował jako ojciec, czy tego chce czy nie.

Domniemania prawne można obalić, co u mnie rodzi skojarzenia budowlane, coś na wzór obalania muru berlińskiego (też nie było łatwo i nie od razu…). Każdy wie, że głową muru nie przebijesz… Do obalenia domniemania prawnego również musisz użyć specjalnych narzędzi.

Zanim jednak przejdę do tych narzędzi wyjaśnijmy co oznacza zwrot ,,ustanie małżeństwa”. O ile chwilę wstąpienia w związek małżeński kojarzymy jednoznacznie, to już moment jego ustania sprawia nam kłopoty, co wynika z woli dostosowania prawa do naszych potrzeb.

Tymczasem małżeństwo ustaje z chwilą uprawomocnienia się wyroku rozwodowego (orzeczenia separacji, unieważnienia lub śmierci małżonka) a nie, jak byśmy chcieli, z datą wyprowadzki małżonka, jego wyjazdu (nawet do Australii), zdrady, złożenia pozwu rozwodowego czy pierwszej rozprawy w sądzie.

Nie wystarczy się rozwieść, aby prawdziwy tatuś mógł uznać dziecko, ponieważ domniemanie ojcostwa  działa jeszcze po rozwodzie, a dokładnie przez 300 dni od daty ustania małżeństwa.

Narzędzia do obalenia domniemania są dwa.

Zaprzeczenie ojcostwa

Pierwsze z nich to powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, z którym należy wystąpić do sądu rejonowego miejsca zamieszkania dziecka. Jeżeli w trakcie rozwodu zachodzi konieczność zaprzeczenia ojcostwa, sąd rozwodowy zmuszony jest ,,poczekać” na orzeczenie sądu rejonowego w przedmiocie zaprzeczenia. Nie jest możliwe zaprzeczenie ojcostwa w procesie rozwodowym. 

Domniemanie ojcostwa dotychczasowego męża matki wygasa jeżeli wstąpi ona w nowy związek małżeński. Urodzenie dziecka podczas ,,nowego” małżeństwa skutkuje domniemaniem ojcostwa nowego męża (nawet gdyby nie był biologicznym ojcem). Takie rozwiązanie dotyczy oczywiście tylko sytuacji gdy sąd zdążył wydać wyrok rozwodowy, a dziecko ma się urodzić przed upływem 300 dni od jego uprawomocnienia.

Warto pamiętać, że  termin na zaprzeczenia ojcostwa wynosi tylko  6 miesięcy. Dla matki termin ten biegnie od daty porodu, a dla mężczyzny od dnia kiedy dowiedział się o urodzeniu dziecka. Mężczyzna widniejący jako ojciec w akcie urodzenia dziecka jest zobowiązany do opieki nad nim i łożenia na jego utrzymanie. Tylko zaprzeczenie ojcostwa może zwolnić z obowiązku alimentacyjnego wobec dziecka

Zaprzeczenie ojcostwa przez prokuratora jest możliwe w każdym czasie, a więc również po upływie 6 miesięcy. Prokuratura występuje z pozwem o zaprzeczenie ojcostwa, o ile dojdzie do przekonania, że będzie to w interesie dziecka.

Ustalenie ojcostwa

Dopiero po zaprzeczeniu ojcostwa męża matki możliwe będzie ustalenie ,,prawdziwego” ojcostwa. Dobrowolne uznanie dziecka następuje poprzez oświadczenie przed urzędnikiem USC. Jeśli tata nie wykazuje dobrej woli – pozostaje pozew o ustalenie ojcostwa.

Ustalenie, kto jest biologicznym ojcem dziecka (jeśli nie jest nim mąż matki) nie jest już tak istotne dla sądu rozwodowego jak samo zaprzeczenie ojcostwa. Dzieje się tak dlatego, że w wyroku rozwodowym sąd orzeka o władzy rodzicielskiej i alimentach tylko na wspólne małoletnie dzieci małżonków, a nie dzieci pozamałżeńskie.

Zawsze byłam zdania, że nie należy odkładać na jutro tego co można zrobić dzisiaj. Wiele małżeństw istnieje tylko na papierze i nie zdają sobie sprawy z konsekwencji tego stanu. A skutki dotyczą nie tylko kwestii pochodzenia dzieci czy wspólnego majątku ale wielu innych sytuacji, których nie jesteś w stanie dziś przewidzieć, a którymi może zaskoczyć Cię los.

Właściwość sądu w sprawie rozwodowej

Grażyna Tomanek        20 listopada 2017        5 komentarzy

W ostatnim wpisie o tym, jak rozwieść się w Polsce obiecałam, że napiszę, jaki sąd jest właściwy dla spraw rozwodowych.

Skierowanie sprawy do właściwego sądu ma ogromne znaczenie, jeżeli zależy Ci na szybkim rozpoznaniu sprawy. Skierowanie sprawy do niewłaściwego sądu może opóźnić rozpoczęcie procesu o wiele miesięcy.

Z reguły kluczowe znaczenie dla ustalenia właściwości sądu ma miejsce ostatniego  zamieszkania, ponieważ sąd ostatniego miejsca zamieszkania jest sądem właściwym, jeżeli nadal przynajmniej jedno z małżonków zamieszkuje w tej miejscowości lub ma w niej miejsce zwykłego pobytu.

Postaram się  wyjaśnić pojęcia ,,miejsce zamieszkania” i ,,miejsce zwykłego pobytu”, które w tym wpisie odmieniam przez wszystkie przypadki; z góry zaznaczam, że nie są to pojęcia jednolicie zdefiniowane.

Miejsce zamieszkania i miejsce zwykłego pobytu

W uproszczeniu można przyjąć, że miejsce zamieszkania to miejscowość, w której przebywasz z zamiarem stałego pobytu.

Miejsce zwykłego pobytu to takie miejsce, w którym aktualnie przebywasz, bez zamiaru stałego pobytu (np. czasowe pomieszkiwanie u kolegi lub rodziców).

Miejsce zamieszkania lub pobytu dotyczy miejscowości a nie konkretnego lokalu.

Jaki sąd jest właściwy, gdy małżonkowie nigdy nie mieszkali razem?

Jeżeli mieszkali osobno ale na terenie właściwości jednego sądu i nadal tam zamieszkują (lub jedno z nich), właściwy jest sąd tego okręgu (jest to sytuacja, którą opisałam na początku). Jeżeli natomiast zawsze mieszkali osobno ale w różnych okręgach, o właściwości decyduje sąd miejsca zamieszkania pozwanego.

Jak widzisz, ustalenie gdzie małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania jest bardzo istotne.

Miejscem zamieszkanie jest nie tylko to miejsce, gdzie mieszkaliście wspólnie przez dłuższy okres. Często zdarza się, że już po rozstaniu i opuszczeniu wspólnego mieszkania małżonkowie podjęli próbę pogodzenia. W ramach takiej próby jedno wprowadziło się do ,,nowego” lokum drugiego na jakiś czas (to może być nawet kilka dni). W takiej sytuacji to ostatnie miejsce wspólnego pobytu przesądzi o właściwości miejscowej sądu, a nie wieloletnie zamieszkiwanie pod wcześniejszym adresem.

A  jaka jest właściwość sądu, gdy nie można ustalić miejsca zamieszkania pozwanego?

W takich przypadkach (a zdarza się to coraz częściej), pozew należy skierować do sądu miejsca zamieszkania powoda.

Poprzedni wpis dedykowałam osobom, które chcą rozwieść się w Polsce, chociaż mieszkają za granicą. Muszę zatem wyjaśnić, do jakiego sądu wnosi  pozew osoba, która nie ma miejsca zamieszkania w Polsce. Jeżeli powód (ani pozwany) nie mają miejsca zamieszkania ani zwykłego pobytu w Polsce należy wystąpić do Sądu Najwyższego, który wskaże sąd właściwy miejscowo dla rozpoznania sprawy rozwodowej.

Właściwość sądu w sprawie o separację jest taka sama jak w sprawie o rozwód.

Sprawy o rozwód i separację rozpoznają sądy okręgowe.

Przeczytaj o tym Jak wygląda sprawa rozwodowa? aby wiedzieć co Cię czeka na rozprawie i jakie pytania zadaje sąd.

Jeżeli nadal mieszkacie razem, a chcesz się rozwieść przeczytaj wpis o tym  Czy mogę się rozwieść gdy mieszkamy razem?

Jak rozwieść się w Polsce

Grażyna Tomanek        13 listopada 2017        2 komentarze

Czy mieszkając za granicą, możesz rozwieść się w Polsce?

Kwestię powyższą reguluje Rozporządzenie Rady Europy z dnia 27 listopada 2003 roku, tzw. Bruksela bis. Rozporządzenie dotyczy wszystkich krajów Unii Europejskiej, w tym Polski i określa zasady jurysdykcji sądów.

Na podstawie kilku przykładów postaram się przedstawić możliwości uzyskania rozwodu w Polsce.

  1. Przypadek najprostszy: kiedy obywatelstwo polskie posiadają oboje małżonkowie, bez względu na to, gdzie aktualnie zamieszkują.
  2. Oboje małżonkowie mieli ostatnie miejsce zwykłego pobytu w Polsce i przynajmniej jedno z nich nadal zamieszkuje w Polsce.
  3. Powód mieszka za granicą, a pozwany w Polsce.
  4. Powód ma obywatelstwo polskie i co najmniej od 6 miesięcy ma miejsce zwykłego pobytu w Polsce, a pozwany mieszka za granicą.
  5. Przypadek podobny do poprzedniego z tym, że powód nie ma obywatelstwa polskiego, ale mieszka w Polsce co najmniej od roku.
  6. Dla porządku podam, że w Polsce mogą rozwieść się również małżonkowie, którzy nie posiadają obywatelstwa polskiego, ale oboje mają miejsce stałego pobytu na terenie tego kraju.

Elementem wyroku rozwodowego jest orzekanie o władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi. Jeżeli dzieci te mieszkają w Polsce, sąd rozstrzygnie również kwestie związane z tą władzą.

W przypadku, gdy dzieci mieszkają za granicą, orzekanie o władzy rodzicielskiej będzie możliwe tylko wówczas, gdy strony w sposób wyraźny bądź dorozumiany wyrażą zgodę na jurysdykcję sądu polskiego. W razie braku takiej zgody, wyrok będzie zawierał tylko rozstrzygnięcie co do rozwodu z pominięciem spraw dotyczących dzieci.

Wzory pozwu możesz pobrać bezpłatnie na moim blogu, a dodatkowe informacje, jak napisać pozew o rozwód zawarłam we wcześniejszym wpisie; tam też przeczytasz jak wygląda sprawa rozwodowa.

Jeżeli nie jesteś pewny, czy możesz rozwieść się w Polsce, skontaktuj się ze mną mailowo, często udaje się znaleźć rozwiązanie dla sytuacji nietypowych.

O tym, który sąd jest właściwy miejscowo w Polsce postaram się napisać już niedługo.

Walka o swoje

Grażyna Tomanek        08 listopada 2017        Komentarze (0)

Zasiłki, świadczenia, renty to nieodzowny element rodzicielskiej codzienności.

Niestety,  urzędnicy, którzy powinni być pomocnicy zachowują się jak strażnik skarbu rodem z krwawych baśni.

Wnioski bywają niezrozumiale nawet dla prawników (nigdy nie wiadomo, co autor miał na myśli), a właściwe rozwiązania starannie strzeżone przed niepowołanym petentem.

Wstrzymywanie świadczenia 500 plus, odmowa wypłaty zasiłku, brak prawa do renty i zagubienie w gąszczu przepisów zmiennych jak wiatr, to chleb powszedni obywateli.

Czy wiedziałaś na przykład, że po urodzeniu dziecka możesz uzyskać świadczenie rodzicielskie  w wysokości 1000 złotych miesięcznie, gdy nie przysługuje Ci prawo do zasiłku macierzyńskiego?

Dla samotnych (i nie tylko ) rodziców każda złotówka jest ważna, dlatego cieszę się, że znalazłam miejsce, gdzie moi Czytelnicy mogą znaleźć pomoc. Mam na myśli blog Obywatel kontra ZUS, do którego odsyłam zainteresowanych.