Krajowy Rejestr Zadłużonych

Grażyna Tomanek        30 maja 2018        Komentarze (0)

Przeglądanie stron resortowych jest źródłem naprawdę ciekawych wiadomości i pozwala orientować się w nowościach, jakie mogą zaskoczyć moich klientów. Dzisiaj Ministerstwo Sprawiedliwości umieściło wpis na swojej stronie o nowym ,,bacie” na dłużników alimentacyjnych. Ministerstwo zakłada, że ów bat czyli Krajowy Rejestr Zadłużonych zacznie wymierzać sprawiedliwość w lutym 2019 roku.

W odróżnieniu od trudno dostępnego Rejestru Dłużników Niewypłacalnych, Krajowy Rejestr Zadłużonych ma być  rejestrem ogólnie dostępnym w internecie. Klik i wiesz wszystko.

Jak pisze Ministerstwo, przyjemności trafienia do rejestru zaznają osoby, których zadłużenie odpowiada 3 ratom alimentacyjnym.

Po przeczytaniu tego newsa zaczęłam się zastanawiać, czy to coś zmieni?

Obowiązują już przecież przepisy karne, które za takie same zaległości kierują na ławę oskarżonych (możesz o nich przeczytać tutaj). Wobec dużej ilości dłużników groźba wyroku karnego działa wystarczająco skutecznie. Umieszczenie na liście dłużników na pewno nie ułatwi uzyskania kredytu. Tylko czy tzw. alimenciarz, który unika legalnej pracy jak ognia, miałby jakiekolwiek szanse na kredyt bez rejestru? Wątpię.

Bardziej wierzę, że prowadzący działalność  gospodarczą, która ,,nie przynosi żadnych dochodów” może obawiać się, że  po umieszczeniu w rejestrze, straci wiarygodność wśród kontrahentów. Może też się zdarzyć,  że po prostu będzie mu wstyd przed sąsiadami w takim rejestrze figurować.

W tym miejscu sugestia dla sąsiadów: w obliczu rosnącej liczby rejestrów dostępnych w internecie wykładanie wygodnych poduszek na parapecie jest mało efektywne i należy je przenieść przed komputer:-)

Ale czytam dalej stronę Ministerstwa i natrafiam na ciekawą wzmiankę, że Krajowy Rejestr Zadłużonych ma być częścią europejskiego systemu rejestrów upadłości krajów Unii Europejskiej. Oznacza to oczywiście, że dane dłużnika umieszczone w polskim rejestrze pojawią się na odpowiednich stronach we wszystkich krajach Unii i we wszystkich językach, jakimi Europejczycy się posługują! Może być nieprzyjemne, tym bardziej, że usunięcie informacji z rejestru nastąpi dopiero po siedmiu latach.

Jeśli ktoś zastanawia się, jak może trafić na czarną listę rejestru, spieszę z odpowiedzią: wpisu dokonuje komornik prowadzący egzekucję lub organ wypłacający alimenty w razie bezskuteczności egzekucji.

To wszystko o czym napisałam, to tylko projekt, ale w najbliższych dniach trafi pod obrady Sejmu, a potem stanie się  rzeczywistością.

Wysokość alimentów

Grażyna Tomanek        17 marca 2018        Komentarze (1)

Ministerstwo sprawiedliwości przygotowało projekt zmian kodeksu rodzinnego, który wprowadza pojęcie alimentów natychmiastowych. Wysokość alimentów będzie ustalana na podstawie kwoty przeliczeniowej. W zależności od liczby posiadanych dzieci  zasądzane będą alimenty minimalne.

Wysokość alimentów po reformie to: 460 złotych na jedno dziecko, 840 złotych na dwoje dzieci, a 1140 złotych – na troje.

Zasądzenie alimentów według powyższych stawek nie wyklucza możliwości dochodzenia wyższych świadczeń, co polecam szczególnie, gdy dochody pozwanego na to pozwalają. Średnie alimenty zasądzane w 2017 roku wynosiły 590 złotych, a więc były wyższe, niż te wynikające z ministerialnej tabeli.

Według informacji podanych na stronie ministerstwa od  ,,alimentów natychmiastowych” będzie można się odwołać, co rozumiem w ten sposób, że w wyniku odwołania alimenty mogą zostać również pomniejszone.

Kwota przeliczeniowa, na podstawie której będą ustalane alimenty, będzie ogłaszana co roku, a jej wysokość uzależniona będzie  m.in. od minimalnego wynagrodzenia netto i współczynnika dzietności.

Nowością będzie automatyczne wygasanie obowiązku alimentacyjnego po ukończeniu 25 roku życia. Obecnie, aby uchylić alimenty należy wystąpić z odpowiednim pozwem do sądu (o problemach z tym związanych przeczytasz we wpisie pt. Uchylenie alimentów na dorosłe dziecko).

Zabezpiecz sobie alimenty

Grażyna Tomanek        31 stycznia 2018        Komentarze (1)

Pisałam już o zabezpieczeniu roszczeń alimentacyjnych i wpis, chociaż stary, nadal cieszy się Waszym zainteresowaniem. Z czystym sumieniem mogę zaprosić do jego lektury, ponieważ nie stracił na swej aktualności: Alimenty potrzebne od zaraz.

Dzisiaj powracam do tematu zabezpieczenia za sprawą Ministerstwa Sprawiedliwości i jego zapowiedzi wprowadzenia ,,tabelki alimentacyjnej”. Rzeczona tabelka ma zlikwidować problemy matek oczekujących na zasądzenie alimentów.  Kiedy o tym słucham, zastanawiam się, po co wprowadzać nowe rozwiązania, skoro istnieją stare? Czy w ministerstwie nie słyszeli o zabezpieczeniu roszczeń alimentacyjnych?

Razem z pozwem o alimenty, w tym samym piśmie, składasz wniosek o zabezpieczenie roszczeń, a Sąd powinien go rozpoznać w ciągu 7 dni, czy to nie jest wystarczające tempo? Wiem, że nie zawsze termin ten jest zachowany, ale czy rozpoznawanie pozwów według tabelki będzie odbywało się szybciej?

Postanowienie zabezpieczające jest natychmiast wykonalne. Oznacza to, że pomimo wniesienia zażalenia, istnieje obowiązek płacenia alimentów zgodnie z postanowieniem, a w egzekucji pomoże komornik.

Stosując zabezpieczenie sąd ma możliwość indywidualnego ustalenia wysokości alimentów, podczas gdy ,,zgodnie z tabelką” tyle samo zapłaci prezes zarządu spółki akcyjnej, co bezrobotny ojciec piątki dzieci.

Jeżeli zobowiązany nie zgadza się z postanowieniem – ma prawo je zaskarżyć. Sąd odwoławczy może uwzględnić argumenty pozwanego i zmniejszyć wysokość zabezpieczenia. O takiej sytuacji traktował mój wpis pt. Zwrot nadpłaconych alimentów.

Uważam, że prawidłowo sformułowany wniosek o zabezpieczenie w zupełności chroni interesy uprawnionych do alimentów, warto po prostu z niego skorzystać.

Kontynuując wątek zabezpieczenia, wyjaśnię jeszcze jedną kwestię: zdarza się, że w trakcie postępowania sądowego zachodzi zmiana okoliczności, która uzasadnia zmianę zabezpieczenia. Wówczas sąd wydaje postanowienie zmieniające zabezpieczenie, którym może alimenty zarówno podwyższyć jak i obniżyć.

Ważne, aby wiedzieć, że w razie  zaskarżenia postanowienia zmieniającego postanowienie o zabezpieczeniu, nie podlega ono wykonaniu. Bez znaczenia jest, która ze stron złożyła zażalenie. Przykładowo, jeżeli obniżono kwotę alimentów i matka dzieci złożyła zażalenie – ojciec ma obowiązek płacić dotychczasowe, wyższe alimenty. Jeżeli podwyższono alimenty i ojciec złożył zażalenie – będzie płacić dotychczasowe, niższe alimenty do czasu rozpoznania zażalenia.

Oczywiście rozpoznając zażalenie sąd odwoławczy ustali, z jaką datą zmienione alimenty się należą i może okazać się, że będzie to data wsteczna, a wówczas powstanie konieczność nadpłaty świadczenia.

Egzekucja na podstawie postanowienia zabezpieczającego odbywa się do czasu wydania prawomocnego wyroku w sprawie.

Zwrot nadpłaconych alimentów

Grażyna Tomanek        03 stycznia 2018        Komentarze (1)

Czy alimenty podlegają zwrotowi?

Pytanie, które powraca jak bumerang. Sytuacje, że kwota alimentów zasądzonych wyrokiem jest inna aniżeli wynikająca z zabezpieczenia zdarzają się bardzo często. Jeżeli zabezpieczenie było niższe aniżeli wyrok, problemu nie ma (lub jest innego rodzaju), ale jeśli wyrok opiewa na kwotę niższą aniżeli zabezpieczenie, pojawia się problem: czy powstanie obowiązek zwrotu ,,nadpłaconych” alimentów?

Generalnie odpowiedź jest jedna: w praktyce ustalone orzeczeniem sądu alimenty  nie podlegają zwrotowi. Bywają jednak sytuacje, które rodzą wątpliwości co do powyższej zasady.

Posłużę się przykładem i od razu wyjaśniam, że w opisywanym przypadku dziecko pozostawało pod opieką ojca, a alimenty płaciła matka (tak bywa coraz częściej).

Pierwotnie alimenty ustalono postanowieniem zabezpieczającym z dnia 01 stycznia 2016 roku w wysokości po 700,00 złotych miesięcznie. Wyrokiem z dnia 01 grudnia 2016 roku zasądzono alimenty w niższej kwocie tj. po 500,00 złotych. miesięcznie. Wyrok uprawomocnił się w dniu 15 listopada 2017 roku, bo tyle trwało oczekiwanie na rozpoznanie apelacji przez Sąd Apelacyjny.

I tu rodzi się pytanie, czy za okres od wydania wyroku do jego uprawomocnienia pozwana będzie mogła domagać się zwrotu ,,nadpłaconych” alimentów? Ojciec miał świadomość, że sąd obniżył alimenty, a pomimo tego pobierał je w dotychczasowej wysokości po 700,00 złotych. Czy zatem powinien liczyć się z koniecznością ich zwrotu w spornej części?

Zacznijmy od początku, czyli od definicji.

Alimenty to środki na bieżące utrzymanie dzieci. Z definicji wynika zatem, że ich wysokość powinna odpowiadać (uśrednionym, miesięcznym) wydatkom na bieżące potrzeby. Tak dobrana wysokość alimentów teoretycznie wyklucza zatem możliwość czynienia oszczędności lub ,,odkładanie” ich na poczet ewentualnego zwrotu.

Gdyby zobowiązany do płacenia alimentów chciał dochodzić ich zwrotu, musiałby wystąpić z osobnym roszczeniem o zwrot pobranych alimentów (założyć nową sprawę w sądzie) przeciwko dziecku. Właśnie, osobą pozwaną w takiej sprawie musiałoby być dziecko, a nie jego ojciec (lub matka), który tylko pobierał alimenty i wydawał je na zaspokojenie potrzeb dziecka. Skoro konieczne jest wystąpienie z nowym powództwem to znaczy, że ani w sprawie o rozwód, ani w sprawie a alimenty sąd w wyroku nie nakaże zwrotu alimentów.

Być może mam ograniczoną wyobraźnię, ale nie potrafię wyimaginować sobie sytuacji, w której rodzicowi udaje się wykazać, że dziecko posiada jeszcze (może np. odłożone na rachunku) pieniądze uzyskane z ,,za wysokich” alimentów. Moim zdaniem jest to niewykonalne, ale komentujący ten wpis z całą pewnością wyprowadzą mnie z błędu :-), za co z góry im dziękuję. Proszę tylko o przykłady z życia, a nie z książek!

Odpowiedź udzielona na początku pozostaje zatem aktualna również w opisanym przypadku: alimenty nie podlegają zwrotowi w sytuacji ich obniżenia.

Czy matka zobowiązana do płacenia alimentów pozostaje bezradna?

Jeżeli czekała do czasu rozpoznania apelacji przez Sąd Apelacyjny – to tak, ale jeśli podjęła stosowne kroki wcześniej – nie. Obronie praw zobowiązanego do płacenia alimentów służy instytucja zmiany postanowienia zabezpieczającego.

Wniosek o zmianę zabezpieczenia można złożyć do czasu zakończenia postępowania, a więc również po wydaniu nieprawomocnego wyroku. Skoro na datę wydawania nieprawomocnego wyroku sąd uznał, że alimenty powinny wynosić 500,00 złotych, to dlaczego nie miałby zmienić wysokości zabezpieczenia?

Gdybym reprezentowała stronę zobowiązaną do płacenia alimentów, na pewno wystąpiłabym z takim wnioskiem w odpowiednim czasie. Niestety (albo stety) nie zawsze pełnomocnicy wykorzystują tę możliwość, chociaż dają ją przepisy kodeksu postępowania cywilnego, a nie tajemne ,,kruczki prawne”.

Zaznaczam, że moje skromne dywagacje odnoszą się do spraw rozwodowych i nie nadają się do wykorzystania w sprawach o zasądzenie alimentów, jakie toczą się przed sądami rejonowymi. O przyczynach takiego stanu i istotnych różnicach obu postępowań pisałam w odcinku Alimenty potrzebne od zaraz.

Rozwód a dziecko z innym partnerem

Grażyna Tomanek        10 grudnia 2017        8 komentarzy

Domniemanie ojcostwa

Z kim mężatka może mieć dziecko? Oczywiście, tylko z mężem.

Takie domniemanie prawne funkcjonuje w naszym prawie rodzinnym. Oznacza to, że w akcie urodzenia dziecka, które przyszło na świat w trakcie małżeństwa lub w ciągu 300 dni po jego ustaniu mąż matki będzie figurował jako ojciec, czy tego chce czy nie.

Domniemania prawne można obalić, co u mnie rodzi skojarzenia budowlane, coś na wzór obalania muru berlińskiego (też nie było łatwo i nie od razu…). Każdy wie, że głową muru nie przebijesz… Do obalenia domniemania prawnego również musisz użyć specjalnych narzędzi.

Zanim jednak przejdę do tych narzędzi wyjaśnijmy co oznacza zwrot ,,ustanie małżeństwa”. O ile chwilę wstąpienia w związek małżeński kojarzymy jednoznacznie, to już moment jego ustania sprawia nam kłopoty, co wynika z woli dostosowania prawa do naszych potrzeb.

Tymczasem małżeństwo ustaje z chwilą uprawomocnienia się wyroku rozwodowego (orzeczenia separacji, unieważnienia lub śmierci małżonka) a nie, jak byśmy chcieli, z datą wyprowadzki małżonka, jego wyjazdu (nawet do Australii), zdrady, złożenia pozwu rozwodowego czy pierwszej rozprawy w sądzie.

Nie wystarczy się rozwieść, aby prawdziwy tatuś mógł uznać dziecko, ponieważ domniemanie ojcostwa  działa jeszcze po rozwodzie, a dokładnie przez 300 dni od daty ustania małżeństwa.

Narzędzia do obalenia domniemania są dwa.

Zaprzeczenie ojcostwa

Pierwsze z nich to powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, z którym należy wystąpić do sądu rejonowego miejsca zamieszkania dziecka. Jeżeli w trakcie rozwodu zachodzi konieczność zaprzeczenia ojcostwa, sąd rozwodowy zmuszony jest ,,poczekać” na orzeczenie sądu rejonowego w przedmiocie zaprzeczenia. Nie jest możliwe zaprzeczenie ojcostwa w procesie rozwodowym. 

Domniemanie ojcostwa dotychczasowego męża matki wygasa jeżeli wstąpi ona w nowy związek małżeński. Urodzenie dziecka podczas ,,nowego” małżeństwa skutkuje domniemaniem ojcostwa nowego męża (nawet gdyby nie był biologicznym ojcem). Takie rozwiązanie dotyczy oczywiście tylko sytuacji gdy sąd zdążył wydać wyrok rozwodowy, a dziecko ma się urodzić przed upływem 300 dni od jego uprawomocnienia.

Warto pamiętać, że  termin na zaprzeczenia ojcostwa wynosi tylko  6 miesięcy. Dla matki termin ten biegnie od daty porodu, a dla mężczyzny od dnia kiedy dowiedział się o urodzeniu dziecka. Mężczyzna widniejący jako ojciec w akcie urodzenia dziecka jest zobowiązany do opieki nad nim i łożenia na jego utrzymanie. Tylko zaprzeczenie ojcostwa może zwolnić z obowiązku alimentacyjnego wobec dziecka

Zaprzeczenie ojcostwa przez prokuratora jest możliwe w każdym czasie, a więc również po upływie 6 miesięcy. Prokuratura występuje z pozwem o zaprzeczenie ojcostwa, o ile dojdzie do przekonania, że będzie to w interesie dziecka.

Ustalenie ojcostwa

Dopiero po zaprzeczeniu ojcostwa męża matki możliwe będzie ustalenie ,,prawdziwego” ojcostwa. Dobrowolne uznanie dziecka następuje poprzez oświadczenie przed urzędnikiem USC. Jeśli tata nie wykazuje dobrej woli – pozostaje pozew o ustalenie ojcostwa.

Ustalenie, kto jest biologicznym ojcem dziecka (jeśli nie jest nim mąż matki) nie jest już tak istotne dla sądu rozwodowego jak samo zaprzeczenie ojcostwa. Dzieje się tak dlatego, że w wyroku rozwodowym sąd orzeka o władzy rodzicielskiej i alimentach tylko na wspólne małoletnie dzieci małżonków, a nie dzieci pozamałżeńskie.

Zawsze byłam zdania, że nie należy odkładać na jutro tego co można zrobić dzisiaj. Wiele małżeństw istnieje tylko na papierze i nie zdają sobie sprawy z konsekwencji tego stanu. A skutki dotyczą nie tylko kwestii pochodzenia dzieci czy wspólnego majątku ale wielu innych sytuacji, których nie jesteś w stanie dziś przewidzieć, a którymi może zaskoczyć Cię los.