Pomoc prawna

Na co musisz uważać podczas rozwodu

Grażyna Tomanek04 maja 2021Komentarze (0)

Jeśli wpiszesz w wyszukiwarkę hasło ,,rozwód” zaleje Cię fala reklam. Pojawią się oferty kancelarii prawnych, mediatorów rozwodowych, negocjatorów itp. Kim są i czym się zajmują opisani usługodawcy?

Kim jest i co może mediator?

Do czego służy mediacja? Do zawarcia ugody i osiągnięcia porozumienia między stronami procesu.

Mediacje można prowadzić przed rozpoczęciem postępowania sądowego z własnej inicjatywy. Na mediacje może skierować też sąd, a robi to chętnie szczególnie w sprawach rodzinnych.

Czy jestem zwolennikiem mediacji? W większości przypadków raczej tak. Pisałam o mediacji i objaśniałam zasady jej działania kilka lat temu tutaj, kiedy mediacja wchodziła na salony wymiaru sprawiedliwości.

W czym zatem jest problem?

Znam wielu mediatorów wpisanych na listę stałych mediatorów przy sądach okręgowych. Żaden z nich nie reklamuje swoich usług, nie obiecuje skutecznego i szybkiego załatwienia rozwodu.

Mediowanie to pojęcie powszechne, mediować może każdy w każdej sprawie, nie potrzeba do tego żadnych uprawnień. Podejrzewam, że osoby reklamujące się jako mediatorzy rozwodowi tytuł mediatora przyznali sobie sami. Na podobnej zasadzie działają kancelarie ,,negocjatorów”, ,,doradców” i inne wykorzystujące niuanse słownika języka polskiego.

Mediacje w sprawach rodzinnych

W sprawach rodzinnych dotyczących np. uregulowania kontaktów z dzieckiem lub ustalenia wysokości alimentów możliwe jest zawarcie ugody u mediatora. Mediator na prośbę stron ugody wysyła ją do sądu a ten ostatni – zatwierdza.

Ugoda zatwierdzona przez sąd ma moc wyroku i w razie potrzeby może być egzekwowana np. przez komornika jeśli chodzi o alimenty.

Jak wygląda mediacja w sprawie rozwodowej?

Inaczej niż w sprawie rodzinnej.

W rozwodzie sąd nie zatwierdza ugody.
W wyroku rozwodowym sąd rozstrzyga o winie, alimentach, władzy rodzicielskiej i mieszkaniu stron.
Strony mogą w ramach mediacji zawrzeć ugodę, w której ustalą wszystkie opisane kwestie.

Przykładowo strony w ugodzie ustalą, że chcą rozwieść się bez orzekania o winie, miejscem zamieszkania dziecka będzie miejsce zamieszkania matki, uregulują kontakty z dzieckiem a także ustalą, że alimenty będą wynosiły 1000 złotych.

Czy zawarcie takiej ugody oznacza, że rozwód dostaniesz bez rozprawy?
Absolutnie nie.

Trzeba sobie uświadomić, że w sprawie rozwodowej sąd orzeka zawsze wyrokiem, nigdy postanowieniem o zatwierdzeniu ugody.
Ugoda podlega ocenie przez sąd i nie jest automatycznie ,,kopiowana” do treści wyroku.

Po pierwsze nie można wykluczyć, że któraś ze stron zmieni zdanie i wycofa się z ustaleń. Takie przypadki miałam możliwość odnotować wielokrotnie. Strona ma do tego prawo i trzeba o tym pamiętać. Można wycofać się z całej ugody lub tylko z niektórych jej punktów. Wtedy druga strona oświadcza, czy również się wycofuje… no i co dalej na pewno się domyślasz.

Po drugie sąd może ocenić czy postanowienia ugody nadają się, aby wprowadzić je do wyroku. Zdarza się, że pomimo zawarcia ugody sąd dochodzi do wniosku, że orzeczenie rozwodu nie jest możliwe z uwagi na dobro dzieci albo brak trwałego rozpadu pożycia. Można sobie wyobrazić sytuację, że już w dwa tygodnie po ,,rozstaniu” strony zawierają ugodę odnośnie warunków rozwodu, czy to oznacza że mają gwarantowany rozwód?
Absolutnie nie.

Pomimo ugody możesz nie dostać rozwodu.
Sąd ma obowiązek sprawdzić, czy zachodzą przesłanki rozwodu oraz czy ugoda nie zmierza do obejścia prawa.
Czy to oznacza że mediowanie w sprawie rozwodowej nie ma sensu?
Oczywiście, że nie. Mediować zawsze warto, ja sama z reguły godzę się na udział w mediacjach.
Należy jednak odróżnić opisane przez mnie mediacje od internetowych obiecanek i reklam, a tych ostatnich nie brakuje.

Kulturalny rozwód w 3 miesiące

Czy to możliwe?
Mało prawdopodobne.
Przyznaję, że nie znam dokładnych danych odnośnie czasu oczekiwania na rozprawę w poszczególnych sądach okręgowych na terenie kraju. W sądach na Śląsku, gdzie prowadzę większość spraw, taki termin jest mało realny.

Należy sobie uświadomić, że sprawy wpływają do sądu, a następnie losowo są przydzielane poszczególnym sędziom, a ci wyznaczają termin rozprawy po kolei, zgodnie z datą wpływu, a nie w zależności od tego czy sprawa wygląda na prostą (bo zawarto ugodę) lub skomplikowaną.

Jeżeli zdecydujesz się skorzystać z usług firmy, które obiecuje rozwód w 3 miesiące powinieneś bardzo dokładnie wczytać się w umowę, daję głowę że zawiera ona milion jeden możliwości, aby terminu tego nie zachować. Potem zastanów się, czy zaufasz komuś, kto próbuje oszukać cię na samym początku współpracy.

Rozwody on-line

Nie ma rozwodów on-line!
Z przepisów kodeksu postępowania cywilnego wynika jednoznacznie, że rozwód wydaje się po przeprowadzeniu rozprawy. Dodatkowo kodeks postępowania cywilnego stanowi, że na rozprawie rozwodowej muszą być obecne obie strony.

Nieobecność jednej ze stron możliwa jest tylko w wyjątkowych sytuacjach, o czym pisałam np. tutaj.

W każdej sprawie rozwodowej konieczne jest złożenie pisemnego pozwu, doręczenie tego pozwu stronie przeciwnej za pomocą poczty (tej tradycyjnej), a następnie przeprowadzenie rozprawy.

Jeżeli masz niepełnoletnie dzieci obowiązkowy jest również wywiad kuratora w miejscu ich zamieszkania. W czasie pandemii zdarza się, że sądy decydują się na rozprawy w trybie on-line, ale to zawsze jest rozprawa i zawsze czekasz na jej wyznaczenie. Należy dodać, że w sprawach rozwodowych sądy najmniej chętnie korzystają z rozpraw on-line.

Gdzie tu miejsce na rozwód on-line?
Być może to ,,on-line” odnosi się do Twojego kontaktu z osobą, której zlecisz rozwód.

Czego nie przeczytasz w reklamach ,,mediatorów rozwodowych” i ,,negocjatorów’’?

Nie wyjaśniają Ci co się stanie, jeśli zlecisz sprawę, a małżonek nie zgodzi się na zawarcie ugody. Przeciwnik ma przecież prawo albo kaprys nie zaakceptować nawet najrozsądniejszych propozycji.

Mediator powinien być bezstronny co oznacza, że nie reprezentuje interesów jednej strony. Nie może zatem działać na twoją korzyść, lecz powinien zachować obiektywizm i dążyć do kompromisu. Po nieudanych pertraktacjach mediator nie może reprezentować jednej strony. Mediator kończy swoją rolę, wycofuje się i już. Gdzie zatem obiecany rozwód?

Kto może reprezentować w sądzie?

Perswazja wynikająca z reklam nie zmieniła przepisów.

W sądzie może reprezentować cię tylko adwokat lub radca prawny; nie mediator, nie negocjator, nie prawnik ani nie doradca. Nazewnictwo jest bardzo bogate i łatwo zgubić się w jego gąszczu. Zatem jeżeli nie dojdzie do zawarcia ugody to znaczy, że nie masz szans na zgodny rozwód, to z kolei znaczy, że w sądzie potrzebujesz pełnomocnika.

Jeżeli nie wynajmiesz adwokata, na rozprawie będziesz sam bo nikt inny nie może reprezentować Cię w sądzie.

Do rozwodu nie zawsze potrzebujesz adwokata. Na pewno wiele osób z powodzeniem rozwiodło się samodzielnie. Wielu też żałowało, że nie skorzystali z pomocy bo pewnych rzeczy nie da się już zmienić po tym jak wyrok zapadnie. Powinieneś jednak wiedzieć to wszystko zanim podejmiesz decyzję, z czyich usług skorzystasz.

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka Grażyna Tomanek & Damian Tomanek w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 0 komentarze… dodaj teraz swój }

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka Grażyna Tomanek & Damian Tomanek w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: