Rodzina

Grażyna Tomanek        19 września 2014        Komentarze (0)

Pozwólcie, że dzisiaj się pochwalę. W ogóle uważam, ze za mało chwalimy: dzieci, męża, matkę, pracowników.

Dlaczego łatwiej przychodzi nam artykułować słowa krytyki niż uznania?

Nie wiem, ale zacznę od siebie i pochwalę się swoim MĘŻEM.

Zaczął pisać blog i uważam, że świetnie mu to wychodzi.

Powinnam podejrzewać u niego talent literacki, bo przecież jest skarbnicą nieformalnych wersji wszystkich piosenek świata. Jego autorskie wersje świetnie wpadają w ucho, niestety z uwagi na używane słownictwo nie są przeznaczone dla uszu dzieci (w tym naszych).

Na blogu pisze śpiewająco o tym, co lubi robić i dla tych, których wyciąga z kłopotów.

Na gruncie rodzinnym dał się poznać jako ten, który zawsze ma na podorędziu parasol ochronny. Nasze dzieci dorastają i czasami wolą doświadczyć deszczu na własnej skórze; może dlatego MĄŻ ochrania innych.

Kibicuję JEMU i drużynie ,,JEGO CHŁOPAKÓW”.

Sprawdźcie czy warto  i kliknijcie tutaj.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: