Co zrobić gdy byłeś podsłuchiwany.

Grażyna Tomanek        18 października 2017        3 komentarze

Prywatność to nasz wielki skarb. Każdy ma prawo, aby po zamknięciu drzwi swojego mieszkania po prostu być sobą. Ustawa chroni m.in. nasze prawo do intymności, tajemnicy czy poszanowania miru domowego. Generalnie mamy prawo do tego, aby czuć się bezpiecznie w swoich czterech ścianach.

Niestety, życie pokazuje, że powyższe uprawnienia często są łamane. Niektórzy z nas odkrywają, że są lub byli podsłuchiwani.

Taka wiadomość budzi złość, niedowierzanie i bezsilność.

Zakładanie podsłuchu stało się powszechnym narzędziem rozwodzących się małżonków. Nielegalnie zdobyte nagrania są materiałem dowodowym w procesie (o czym pisałam tutaj), wobec czego pokusa ich zdobycia jest wielka.

Podsłuchiwanie jest przestępstwem opisanym w art. 267 § 3 kodeksu karnego, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.

Przestępstwo jest ścigane na wniosek tzn., że musisz go złożyć, aby prokuratura podjęła kroki zmierzające do ukarania sprawcy. Najlepiej przygotować wniosek pisemny i przesłać go do miejscowej prokuratury. Wizyta na komisariacie niestety często kończy się przekonaniem pokrzywdzonego, że ,,nie warto”

Kiedy mamy poczucie krzywdy, rodzi się w nas chęć wendety, niektóre z pomysłów na wyrównanie rachunków niekoniecznie są zgodne z prawem i mogą narazić nas na kłopoty.

Zamiast pielęgnować uczucie bezsilności, złóż wniosek o ściganie przestępstwa.

Przedawnienie karalności następuje po 5 latach.

Uchylenie alimentów na dorosłe dziecko

Grażyna Tomanek        27 września 2017        Komentarze (0)

Wiele lat temu w wyroku rozwodowym zasądzono od Ciebie alimenty na dziecko. Lata minęły, dziecko urosło, podjęło pracę a może i wstąpiło w związek małżeński a alimenty… pozostały.

Jak uchylić alimenty na dorosłe dziecko?

Zakładam, ze relacje z dorosłym już dzieckiem nie są najlepsze,  a więc nie wchodzi w grę rozmowa, jaką w pewnym momencie ojciec z potomkiem powinien przeprowadzić.

W takiej sytuacji proponuję w pierwszej kolejności zwrócić się do dziecka z wezwaniem przedsądowym zawierającym prośbę o zrzeczenie się alimentów i zaprzestanie ich egzekwowania. W piśmie zasugeruj, że w razie potrzeby wystąpisz na drogę sądową, co niestety wiąże się z kosztami (i nie są to czcze pogróżki).

Jeśli pismo nie poskutkuje, musisz wystąpić do sądu z pozwem o uchylenie obowiązku alimentacyjnego.

Jeśli chcesz, możesz do pozwu dołączyć swoje wezwanie przedsądowe, aby wykazać, że droga sądowa nie jest przedwczesna i że pozwany powinien ponosić koszty postępowania.

Pozew składasz do sądu rejonowego miejsca zamieszkania pozwanego (dziecka). Opłata od pozwu wynosi 5% wartości przedmiot sporu (a przedmiot sporu to wartość alimentów za 1 rok).

Uchylenie obowiązku alimentacyjnego z reguły odbywa się z datą wyrokowania, ale udało mi się również doprowadzić do uchylenia alimentów wstecz, chociaż muszę zaznaczyć, że są to sytuacje wyjątkowe.

Przygotowałam dla Ciebie wzór pozwu o uchylenie obowiązku alimentacyjnego, który możesz pobrać poniżej.

Pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego wzór

Podwyższenie alimentów przez sąd II instancji

Grażyna Tomanek        19 września 2017        Komentarze (1)

Dzięki  Waszym komentarzom wiem, jakie macie problemy i o czym powinnam pisać. Dlatego dziękuję, że je wstawiacie i przepraszam, że nie jestem w stanie na wszystkie odpisywać.

Ciekawe pytanie zadała mi Sylwia:

Witam serdecznie
Bardzo proszę o pomoc.
Wyrokiem Sądu w Okręgowego są zasądzone alimenty po 600 zł na syna
Tym samym wyrokiem kończy się małżeństwo.
Złożyłam apelację tylko co do wysokości alimentów, a więc rozwód się uprawomocnił
Wyrok z apelacji podwyższa kwotę do 850 zł.
Czy zatem od momentu rozwodu nie powinien mi mąż wyrównać?

Oczywiście Sylwia ma rację – powinien wyrównać.

Pisałam już o tym, że w rozwodach dopiero od prawomocności alimenty są wymagane, dlatego istotne jest ustalenie od kiedy wyrok jest prawomocny i wykonalny.

W swoim wcześniejszym wpisie ,,Alimenty potrzebne od zaraz” radziłam aby składać wniosek o zabezpieczenie alimentów. Dodam, że taki wniosek można składać również po wydaniu wyroku przez Sąd I instancji! Zdarza się, że przeciwnik składa apelację tylko po to, aby odwlec moment płacenia alimentów, wówczas druga strona powinna złożyć wniosek o wydanie postanowienia zabezpieczającego.

W sytuacjach, gdy nie został zaskarżony pierwszy punkt wyroku (jak w przypadku Sylwii), a alimenty zostały podwyższone, po rozpoznaniu apelacji pozwany będzie musiał nadpłacić alimenty od daty uprawomocnienia się tego punktu wyroku.

Samodzielne obliczanie daty prawomocności nie jest konieczne, ponieważ data uprawomocnienia się orzeczenia umieszczona jest na klauzuli wykonalności (lub prawomocności). Klauzula ma postać pieczątki przybitej na spodzie orzeczenia i wygląda tak:

Czym jest prawomocność a czym wykonalność?

Prostymi słowami można powiedzieć, że:

wyrok jest prawomocny jeśli nie można się już od niego odwołać,

a wyrok wykonalny to taki, który można egzekwować. Często jedno z drugim się pokrywa (jak na klauzuli powyżej), ale są oczywiście wyjątki. Przykładem mogą być postanowienia zabezpieczające: są wykonalne od zaraz, chociaż można się od nich jeszcze odwołać (czyli wykonalne, ale nieprawomocne).

Pieczątki umieszczane na dokumentach urzędowych z reguły wydają się niegodne naszego zainteresowania, a to błąd!

Od kiedy należą się alimenty?

Od daty umieszczonej na klauzuli.

Jeśli zatem chcesz ustalić, od jakiego momentu należą Ci się alimenty, wyjmij wyrok z szuflady i dokładnie przeczytaj klauzulę wykonalności.

Detektyw w sprawie rozwodowej

Grażyna Tomanek        28 sierpnia 2017        Komentarze (1)

Czy ktoś z nas choć raz nie marzył o tym, aby mieć czapkę niewidkę?

Ubrać ją a potem robić co dusza zapragnie: może podglądać, może podsłuchiwać, pozyskiwać informacje…

Marzenia (niestety) się spełniają i dziś nawet bez czapki niewidki prawie wszystko jest możliwe: podsłuchiwanie, nagrywanie, lokalizacja, przechwytywanie korespondencji elektronicznej.

Jeśli wejdziesz na stronę sklepu z gadżetami szpiegowskimi musisz wykazać się silną wolą, aby nie skorzystać z któreś z oferowanych tam możliwości. Pokusa do przejęcia kontroli nad dzieckiem, pracownikiem, małżonkiem jest przeogromna.

Szpiegowanie w sprawach rozwodowych to chleb niemalże powszedni. Dowody uzyskane dzięki dyskretnej pomocy detektywa, lokalizatora GPS, podsłuchowi mieszkania czy włamania do skrzynki mailowej zajmują pokaźną część akt sądowych.

Od Klientów wiem, jak czuje się osoba, która odkrywa, że jest podsłuchiwana: obdarta z prywatności, zaszczuta, zniewolona. Bardzo często wyprowadza się z mieszkania, zmienia aparaty telefoniczne, konta, komputery.

Inwigilacja  stanowi naruszenie dóbr osobistych takich jak prawa do prywatności i wolności od bycia niepokojonym. Dla ofiary nie ma znaczenia czy jest nękana przez małżonka osobiście czy przez wynajętego przezeń detektywa.

Według opublikowanego ostatnio orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygnatura akt VI ACa 1870/15 zlecenie usługi obserwacji agencji detektywistycznej nie zwalnia zleceniodawcy z odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych. Zleceniodawca musi  liczyć się z możliwością zapłaty zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych.

W powołanej sprawie rozpatrywanej przez Sąd Apelacyjny w Warszawie detektyw zbierał informacje na temat danej osoby przez okres 10 dni. Jego działanie wywołało u pokrzywdzonego silny stres, który skutkował potrzebą wsparcia psychologicznego.

Sąd Apelacyjny zasądził od zleceniodawcy na rzecz pokrzywdzonego zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych w wysokości 20 000 złotych.

Założenie czapki niewidki może okazać się kosztowne.

P.S. o zadośćuczynieniu za utrudnianie kontaktów z dzieckiem pisałam tu.

Wakacje last minute

Grażyna Tomanek        17 lipca 2017        Komentarze (0)

Urlop zabukowali wspólnie jeszcze w listopadzie, żeby było najtaniej.

Teraz dzieci cieszą się na wyjazd do Grecji, należałoby zacząć pakować walizki, tylko że Lucyna nie cieszy się z wyjazdu, nie wie nawet czy w ogóle powinna na niego pojechać. Utracone koszty byłaby w stanie odżałować, ale jak wytłumaczyć dzieciom, że z wakacji nici?

W grudniu, już po zarezerwowaniu wczasów Piotr zdobył się na wyznanie, że jej nie kocha i zamierza odejść.

Lucyna nie mogła w to uwierzyć, załamała się.

Dzieci wyczuły problem Starsza córka zareagowała odrzuceniem ojca, z kolei młodszy syn nie wyobrażał sobie życia bez obojga rodziców. W szkole zaczęły się problemy i wtedy mąż pod wpływem wyrzutów sumienia zdecydował że zostanie, aby jeszcze raz spróbować…

Lucyna starała się, choć to nie było łatwe. Bardzo szybko okazało się, że mąż nie zerwał z ,,tamtą”, spotykał się z nią ukradkowo, nadal okłamywał, co jeszcze bardziej bolało.

Po kilku tygodniach takiej ciuciubabki, tym razem Lucyna powiedziała ,,dość” i poprosiła Piotra, aby się wyprowadził.

Tymczasem zaczęły się wakacje i dzieci pytają o wyjazd do wymarzonej Grecji.

Lucyna jest zmęczona i jedyne o czym marzy to rozwód. Chciałaby uporządkować swoje życie, wiedzieć na czym stoi. Z drugiej strony nie chce fundować dzieciom kolejnego rozczarowania. Z Piotrem dogadali się nawet, że dla dobra dzieci mogliby pojechać razem, niczym dwoje znajomych.

I wtedy koleżanka powiedziała jej, że jeśli sąd dowie się o wspólnym urlopie – oddali powództwo, bo uzna że nadal żyje z mężem.

Czy tak jest naprawdę? Co powinna zrobić?

Rzeczywiście, różna może być interpretacja wspólnego wyjazdu. Wszystko zależy od relacji, jakie panowały na urlopie między małżonkami, od celu wyjazdu, od reakcji dzieci.

W ,,normalnych” rodzinach wspólny urlop jest raczej wydarzeniem przyjemnym i świadczącym o istnieniu więzi między mężem i żoną. Podczas urlopu, poza opieką nad dziećmi małżonkowie spędzają więcej czasu ze sobą, częściej okazują sobie uczucia. Gdyby tak było, powinni również postarać się ratować małżeństwo a problemy potraktować jako przejściowe.

Ale bywają też inne urlopy.

Mąż spędza go z telefonem w ręku, do którego dostęp jest ściśle strzeżoną tajemnicą wagi państwowej, a żona ugania się za dziećmi. Albo inaczej: on stara się dogodzić żonie, ale nie ma szans wobec konkurenta z tego samego turnusu.

Urlop urlopowi nie równy, a sąd musi to ocenić.

Jeśli wyjazd nie będzie próbą ratowania małżeństwa tylko prezentem dla dzieci… Jeśli dzieci zrozumieją, że pomimo wspólnych wakacji, tata nie będzie już z nimi mieszkał… Jeśli Lucyna ma dość siły aby jechać…

Może warto spróbować?

Tak jak w życiu, w procesie nie wszystko jest oczywiste i jednoznaczne.

Ważne aby umieć o tym przekonać sąd.