Plan wychowawczy, jaki wybrać?

Grażyna Tomanek        04 czerwca 2017        4 komentarze

Nie zamierzam udostępniać kolejnego wzoru porozumienia rodzicielskiego (zwanego też planem wychowawczym), ponieważ internet jest ich pełen, o czym na pewno już wiesz, jeśli jesteś zainteresowany tym tematem.

Przedłożenie sądowi porozumienia (w formie pisemnej) jest konieczne, jeśli chcesz wykonywać tzw. opiekę naprzemienną.

Ponieważ żaden przepis nie wskazuje, jakie są obowiązkowe elementy planu wychowawczego, wyłącznie od oceny sądu zależy czy uzna plan za ,,wystarczająco dobry” dla dziecka.

Może się zdarzyć, że sąd nie zaakceptuje planu wychowawczego, jeżeli w sposób oczywisty będzie naruszał prawa dziecka. Przykładem takiej sytuacji może być ,,przerzucanie” dziecka od jednego rodzica do drugiego w sytuacji, gdy mieszkają oni z dala od siebie, co skutkowałoby pozbawieniem dziecka prawa do stabilizacji życiowej (ale zaznaczam, że tak być może lecz nie musi).

Przeglądając różnorakie wzory i gotowce zastanawiasz się pewnie, na podobieństwo którego z nich opracować swój własny plan wychowawczy. Osobiście natrafiłam zarówno na baaardzo obszerne opracowania, jak i króciutkie ale konkretne. Nie wiadomo, który z nich będzie lepszy dla Ciebie i Twojego dziecka, bo to okaże się dopiero z biegiem czasu.

Porozumienie rodzicielskie konieczne jest również wówczas, gdy dziecko będzie miało ustalone miejsce pobytu u jednego rodzica, ale władzę rodzicielską sprawować chcą wspólnie. W takiej sytuacji jednak sądy nie zawsze domagają się przedstawienia porozumienia na piśmie; z reguły wystarczające jest ustalenie, że strony potrafią na bieżąco rozwiązywać kwestie dotyczące swoich pociech.

Niestety, jeśli któreś z Was zacznie naruszać ustalone wcześniej reguły, nie masz możliwości (prostego, szybkiego i skutecznego) egzekwowania planu wychowawczego. Dzieje się tak ponieważ plan wychowawczy nie jest tytułem egzekucyjnym, a jedynie ,,listem intencyjnym”, który w przyszłości każda ze stron może interpretować w odmienny sposób. W razie trudności możesz albo ,,renegocjować” plan albo wystąpić do sądu.

Wcześniej pisałam na temat opieki naprzemiennej: tu i tu.

Uprowadzenie rodzicielskie

Grażyna Tomanek        09 kwietnia 2017        2 komentarze

Temat uprowadzeń rodzicielskich jest ciągle gorący.

W ostatnim czasie głośno podnoszono zarzuty wobec sądów polskich za niewłaściwe (zbyt liberalne) respektowanie konwencji haskiej.

Zgodnie z konwencją dotyczącą cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę sporządzoną w Hadze w dniu 25 października 1980 roku uprowadzenie rodzicielskie powinno zostać udaremnione przez władze państwa, do którego dziecko została wywiezione. Postaram się ,,odczarować” zawiłości konwencji, o której wiele się słyszy, ale niewiele wie.

Konwencja haska ma zastosowanie tylko jeśli uprowadzenie dziecka było bezprawne, najpierw należy zatem ustalić, kiedy taka bezprawność występuje?

Zawsze wtedy kiedy nastąpiło naruszenie prawa do opieki ustalone przez sąd państwa, z którego nastąpiło uprowadzenie, a rodzic nie wyraził zgody na wyjazd dziecka za granicę.

Trzeba pamiętać, że prawo do opieki to nie to samo co prawo do kontaktów. Jeżeli rodzic, który zgłasza uprowadzenie nie miał ustalonego prawa do opieki, a jedynie prawo do kontaktów, nie może skutecznie domagać się powrotu dziecka na podstawie konwencji.

Uprowadzenie nie będzie też bezprawne jeżeli dziecko nie miało stałego miejsca pobytu w kraju, z którego wyjechało. W uproszczeniu można przyjąć, że stałe miejsce pobytu w danym kraju występuje wówczas, gdy dziecko przebywa w nim od co najmniej sześciu miesięcy.

Po ustaleniu, że uprowadzenie było bezprawne organy państwa powinny podjąć wszelkie działania aby dziecko w trybie pilnym wróciło do kraju, z którego zostało uprowadzone.

W tym miejscu jednak znowu pojawia się wyłom od ogólnej zasady w postaci zarzutów, które możesz podnieść, aby nie dopuścić do wydania dziecka do państwa pierwotnego pobytu. Takie zarzuty polegają na wskazaniu, że:

  1. wniosek o wydanie dziecka na podstawie konwencji został wszczęty po upływie  roku od uprowadzenia (art.12 konwencji),
  2. osoba lub organizacja, która opiekowała się dzieckiem

– nie wykonywała faktycznie opieki w czasie uprowadzenia albo

– zgodziła się lub zaakceptowała w późniejszym czasie wyjazd dziecka (art. 13 ust. 1 lit a),

  1. istnieje ryzyko, że powrót dziecka naraziłby je na szkodę psychiczną lub fizyczną albo w jakikolwiek inny sposób postawił w sytuacji nie do zniesienia (art. 13 ust.1 lit b),
  2. dziecko sprzeciwia się powrotowi a stopień jego dojrzałości pozwala na uwzględnienie jego opinii (art. 13 ust. 2),
  3. wydanie dziecka byłoby sprzeczne z podstawowymi zasadami wolności i ochrony praw człowieka panującymi w państwie wezwanym do wydania (art. 20).

Zgodnie z celem konwencji wszystkie przedstawione wyżej sytuacje powinny być traktowane bardzo wąsko tak, aby nie dawać możliwości do nadużyć. To właśnie na tle interpretacji poszczególnych ,,wyjątków” przez sądy dochodzi do wątpliwości, o których pisałam na wstępie.

Dowody w sprawie rozwodowej

Grażyna Tomanek        18 stycznia 2017        Komentarze (0)

Co może być dowodem w sprawie?

1. Oczywiście tradycyjne dokumenty w formie pisemnej zarówno urzędowe jak i prywatne, listy, zdjęcia, zapiski, sprawozdania agencji detektywistycznych.

2. Informacje uzyskane przez sąd. Jeżeli nie posiadasz dostępu do informacji  powinieneś zawnioskować aby to sąd zwrócił się do tejże instytucji o nadesłanie żądanych informacji. Przykładowo: sąd zwróci się do policji, izby wytrzeźwień, szpitala czy banku o nadesłanie historii interwencji, choroby a w końcu rachunku bankowego.

3. Idąc z duchem czasu (aczkolwiek pozostając lekko w tyle) ustawodawca dopuścił również możliwość przeprowadzania dowodu z dokumentów elektronicznych i informacji utrwalonych za pomocą innych nośników aniżeli tradycyjna kartka papieru. Możesz więc składać wniosek np. o przeprowadzenie dowodu z nagrań zarówno wizualnych jak i dźwiękowych, sms-ów, maili, wydruków ze stron internetowych.

4.Przypomnę też o zeznaniach świadków (odnośnie zeznań dzieci pisałam tu), opinii biegłych (najczęściej w rozwodach opinia OZSS lub biegłego psychologa).

Ważne aby powołując konkretny dowód napisać, co chcesz za jego pomocą wykazać, czyli na jaką okoliczność go wnioskujesz. Przykładowe okoliczności to: zawinienie w rozpadzie pożycia, zachowanie względem małżonka i dzieci, zdrada, alkoholizm.

Niezmiernie istotne jest podjęcie decyzji, które dowody mogą być przydatne w sprawie, a które niewiele wniosą poza przedłużeniem postępowania.

Nie warto wyważać otwartych drzwi i składać wniosków dowodowych na okoliczności, które w oczywisty sposób wynikają z innych dowodów albo są bezsporne (tzn. druga strona im nie zaprzecza). Jeżeli mąż/żona przyznał się do zdrady, nie ma sensu tej okoliczności wykazywać czasochłonnymi w swej istocie dowodami. Najważniejsze jest przecież aby uzyskać rozwód w miarę sprawnie, a nie sądzić się latami.

Opieka naprzemienna cd.

Grażyna Tomanek        04 stycznia 2017        2 komentarze

Formalna możliwość sprawowania opieki naprzemiennej istnieje już prawie 2 lata. Pamiętam wątpliwości, jakie towarzyszyły wprowadzaniu tego rozwiązania do polskich sądów. Klienci, głównie ojcowie, wiązali z nową regulacją wielkie nadzieje (sformułowanie ,,regulacja” jest nadużyciem, ponieważ de facto opieka naprzemienna nie została uregulowana konkretnymi przepisami). O swoich wątpliwościach pisałam wówczas tutaj.

Dzisiaj chciałam podzielić się z Wami doświadczeniem, jakie od tamtego czasu zdobyłam.

Po pierwsze: biegli (OZSS) wskazują, że tylko w przypadku pełnego porozumienia rodziców możliwe jest zastosowanie opieki naprzemiennej. Jakakolwiek dysharmonia między rodzicami traktowana jest z reguły jako negatywna przesłanka dla dzielenia życia dziecka między dwa domy.

Po drugie: sądy nie ustanawiają opieki naprzemiennej ,,na siłę” tzn. bez wyraźnej zgody obojga rodziców na takie rozwiązanie i z pominięciem planu wychowawczego.

Po trzecie: coraz częściej rodzice, którzy zdecydowali się na opiekę naprzemienną wycofują się z tego sposobu dzielenia władzy rodzicielskiej. Dochodzą do wniosku, że nieporozumienia między nimi odbijają się negatywnie na dziecku i wolą poprzestać na bardzo częstych kontaktach z dzieckiem niż kontynuować destabilizację jego życia.

Tyle odnośnie moich obserwacji.

Temat władzy rodzicielskiej po rozwodzie, a opieki naprzemiennej szczególnie, jest tematem wywołującym wiele emocji, dlatego powstrzymam się dzisiaj od komentarza i wyrażania własnych poglądów na tą kwestię.

Egzekwowanie alimentów

Grażyna Tomanek        01 stycznia 2017        3 komentarze

Rada Ministrów opracowała projekt zmiany kodeksu karnego, zmierzający do skuteczniejszego egzekwowania alimentów.
Zgodnie z projektem rodzic, który uchyla się od płacenia alimentów przez 3 miesiące podlegać będzie karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 1 roku.

Karalność nie będzie więc uzależniona od tego czy niealimentacja jest uporczywa ani czy naraża dziecko na niemożność zaspakajania podstawowych potrzeb życiowych.
Co ciekawe, podejrzany nie będzie podlegał karze jeżeli w terminie 30 dni od pierwszego przesłuchania ureguluje wszystkie zaległości.

Zważywszy na okoliczność, że wyroki alimentacyjne są natychmiast wykonalne a alimenty zasądzane z reguły kilka miesięcy ,,do tyłu” – prokuratura może mieć pełne ręce roboty.