Egzekwowanie alimentów

Grażyna Tomanek        01 stycznia 2017        3 komentarze

Rada Ministrów opracowała projekt zmiany kodeksu karnego, zmierzający do skuteczniejszego egzekwowania alimentów.
Zgodnie z projektem rodzic, który uchyla się od płacenia alimentów przez 3 miesiące podlegać będzie karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 1 roku.

Karalność nie będzie więc uzależniona od tego czy niealimentacja jest uporczywa ani czy naraża dziecko na niemożność zaspakajania podstawowych potrzeb życiowych.
Co ciekawe, podejrzany nie będzie podlegał karze jeżeli w terminie 30 dni od pierwszego przesłuchania ureguluje wszystkie zaległości.

Zważywszy na okoliczność, że wyroki alimentacyjne są natychmiast wykonalne a alimenty zasądzane z reguły kilka miesięcy ,,do tyłu” – prokuratura może mieć pełne ręce roboty.

Uprowadzenie rodzicielskie

Grażyna Tomanek        29 grudnia 2016        Komentarze (1)

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada zmiany w procedurze związanej z uprowadzeniami rodzicielskimi realizowanej na podstawie konwencji haskiej z 1980 roku.

Dotychczas, w sytuacji gdy rodzice – Polacy mieszkali na stałe za granicą i jedno z nich zdecydowało się wrócić z dzieckiem do Polski bez zgody drugiego – możliwe było wszczęcie procedury zmierzającej do odebrania dziecka na podstawie konwencji haskiej.

Aktualnie wnioski o wydanie dziecka rozpoznawane są przez wydziały rodzinne sądów rejonowych, według projektu sądami właściwymi do rozpoznawania skarg o wydanie dziecka za granicę będą wybrane sądy okręgowe, a odwołania od ich orzeczeń rozpoznawać będzie Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Wydanie dziecka za granicę będzie możliwe dopiero po uprawomocnieniu się orzeczenia.

Zgodnie z konwencją haską wniosek powinien być rozpoznany w ciągu 6 tygodni, wydanie dziecka za granicę następuje na podstawie nieprawomocnego orzeczenia. Powrót dziecka do Polski po zmianie orzeczenia przez sąd odwoławczy jest praktycznie niemożliwy.

Zmiany proponowane przez Ministerstwo mają wejść w życie w drugiej połowie 2017 roku.

Planowany jest również przymus adwokacki w tego typu sprawach w celu zapewnienia lepszej ochrony interesów stron postępowania.

Wysokość alimentów

Grażyna Tomanek        16 grudnia 2016        10 komentarzy

Ach, gdyby tak można było stworzyć tabelkę wysokości alimentów… Życie stałoby się prostsze. Odpadłoby wiele nieprzespanych nocy, podczas których ojcowie głowili się ile zapłacą, a matki ile dostaną… Straciłoby na znaczeniu to, co powiedział szwagier, a czego dowiedział się od sąsiada o tym, ile płaci jego kuzyn.

Tymczasem w naszych warunkach stworzenie tabelki nie jest możliwe, ponieważ alimenty zależą od zbyt wielu okoliczności: ile zarabia matka, ile ojciec, ile mają dzieci wspólnych, ile pozostałych, jakie mają obciążenia, jak często spotykają się z dziećmi …

Na podstawie spraw, które prowadziłam przygotowałam jednak zestawienie wysokości zasądzonych alimentów.

Z lewej strony podałam wysokości zarobków osoby zobowiązanej do płacenia a z prawej wysokość zasądzonych alimentów; w nawiasie podałam wiek dziecka.

Wyszło to tak:

  • 1100 – 550 (5)
  • 2000 – 400 (3)
  • 2000 – 500 (15)
  • 2200 – 700 (9)
  • 2600 – 550 (4)
  • 3300 – 700 (1)
  • 3300 – 800 (13)
  • 3500 – 700 (15)
  • 3550 – 2 x 500 (4 i 6)
  • 4000 – 800 (8)
  • 4000 – 900 (3)
  • 4000 – 3 x 500 (4, 9, 12)
  • 5000 – 2 x 600 (2 i 4)
  • 5700 – 600 (5) i 700 (10)
  • 6500 – 700 (4)
  • 10 000 – 1000 (4)

Jeżeli przykładowo zarabiasz 3500 złotych, to prawdopodobnie zapłacisz łączne alimenty w wysokości od 700 do 1000 złotych miesięcznie.

P.S. Podziękowanie dla Jarka, który wykonał żmudną pracę szperania w aktach i bez którego nie mógłby powstać ten wpis 🙂

Odszkodowanie za zdradę

Grażyna Tomanek        23 października 2016        3 komentarze

A kto mi zapłaci za zmarnowane życie?

Takie pytanie nie raz słyszałam z ust klientek i przyznaję, że były to zawsze kobiety. Lata stania nad garam, czekania z obiadkiem, odkładania własnych ambicji zawodowych jawią się jako niepowetowana krzywda w chwili, gdy niegdysiejszy oblubieniec przestaje wykazywać zainteresowanie rodziną, którą w chwili lekkomyślności założył. I jak tu pogodzić się z taką niesprawiedliwością, że ON może tak po prostu zwinąć zabawki i odejść? Nie dziwię się, że pytają o prawo do odszkodowania, raczej dziwi brak pytania o prawo do mordu rytualnego.

Mimo szczerych chęci muszę przyznać, że prawo wendety w naszym systemie jest znacznie ograniczone. Cóż nam pozostaje? Rozwód z jego winy, alimenty… ale czy to nie za mało?

Niestety, prawo nie przewiduje możliwości zasądzenie odszkodowania za zmarnowane życie, zdradę, porzucenie.

Chociaż gdyby tak się zastanowić…

Może pewne krzywdy dałoby się objąć ochroną przewidzianą dla dóbr osobistych? Prawo do życia rodzinnego, prawo do intymności, do poszanowania godności osobistej, dobrego imienia, nietykalności cielesnej, tajemnicy korespondencji … można wymieniać jeszcze długo bo lista dóbr osobistych nie jest zamknięta. Czyżby istniała szansa na rewanż?

Może… ale…

Jeśli w walce o swoje prawa zaczniesz szpiegować, podsłuchiwać, nagrywać, szkalować na facebooku, zabraniać kontaktów z dzieckiem… naruszysz jego prawa osobiste.

Jak mawiają starzy górale: kej się nie odwrócisz, zadek zawsze z tyłu.

A może lepiej rzuć te gary i pomyśl o sobie póki czas 🙂

Czy dziecko może być świadkiem?

Grażyna Tomanek        12 października 2016        Komentarze (0)

W sprawach rozwodowych należy rozgraniczyć sytuację dzieci stron od innych dzieci.

,,Własne dzieci” mogą zeznawać jeżeli ukończyły 17 lat (art. 430 kpc).

Piszę o ,,dzieciach”, ale ustawodawca posługuje się pojęciem zstępnych, a zatem ograniczenia powyższe dotyczą również wnuków stron.

Dzieci stron jako osoby bliskie mają prawo do odmowy składania zeznań, o czym zostaną poinformowane przez sąd na etapie odbierania od nich danych osobowych. W praktyce dobrze jest ustalić czy dziecko wyraża zgodę na zeznawanie aby nie tracić czasu na wzywanie świadka, który nie będzie zeznawał.

Powyższa uwaga dotyczy wszystkich osób, którym przysługuje prawo do odmowy składania zeznań tj.: rodziców, dziadków, dzieci, wnuków, dzieci przysposobionych, rodzeństwa oraz powinowatych w takim samym stopniu (art. 261 kpc).

Czy dzieci są przydatnymi świadkami?

Z tym bywa różnie i każdy przypadek należy rozważyć indywidualnie.

Proszę pamiętać, że:

– dziecko będzie zeznawało w obecności ojca i matki  (nie ma możliwości zeznawania pod nieobecność stron) oraz ich pełnomocników,

– sąd, strony i pełnomocnicy mogą zadawać pytania świadkowi i zmierzać do obalenia jego wiarygodności,

– dziecko ma własną perspektywę na konflikt rodziców, niekoniecznie zbieżną z perspektywą dorosłych, nie ma wiedzy o wszystkich relacjach łączących rodziców czego przykładem może być ich pożycie intymne,

– zeznawanie wbrew własnej woli może wywołać negatywne konsekwencje w psychice,  należy zastanowić się czy dziecko podoła stresowi, jaki niesie ze sobą konieczność zeznawania w sądzie.

W sytuacjach ekstremalnych, kiedy np. przemoc domowa odbywała się za zamkniętymi drzwiami, dzieci bywają jedynymi osobami, które posiadają jakąkolwiek wiedzę na temat sytuacji w rodzinie.

Proszę pamiętać, że ,,przesłuchanie dziecka w charakterze świadka” to nie to samo co  ,,wysłuchanie dziecka” w trybie art. 216(1) kpc.

Wysłuchanie może przeprowadzić sędzia prowadzący sprawę, ale z reguły zlecane jest kuratorowi w ramach przeprowadzanego przez niego wywiadu środowiskowego. Formą wysłuchania jest też opinia psychologiczna.

Celem wysłuchania jest poznanie stanowiska dziecka w sprawach jego dotyczących np. z którym z rodziców chce mieszkać po rozwodzie lub jak uregulować kontakty.

Wysłuchanie, jeżeli jest prowadzone przez sąd, powinno odbywać się w środowisku przyjaznym dla dziecka co moim zdaniem wyklucza przesłuchiwanie na sali sądowej. Jeżeli dziecko było świadkiem traumatycznych przeżyć, takich jak stosownie przemocy – z pewnością opowie o tym podczas wysłuchania, ale co do zasady przedmiotem wysłuchania nie jest ustalanie, które z rodziców ponosi winę za rozpad małżeństwa.

Dzieci, które nie są zstępnymi stron mogą zeznawać pod warunkiem, że ukończyły 13 lat. Przyznaję, że w swojej praktyce nie spotkałam się z przypadkiem przesłuchiwania takiego dziecka w sprawie rozwodowej.