Odszkodowanie za zdradę

Grażyna Tomanek        23 października 2016        3 komentarze

A kto mi zapłaci za zmarnowane życie?

Takie pytanie nie raz słyszałam z ust klientek i przyznaję, że były to zawsze kobiety. Lata stania nad garam, czekania z obiadkiem, odkładania własnych ambicji zawodowych jawią się jako niepowetowana krzywda w chwili, gdy niegdysiejszy oblubieniec przestaje wykazywać zainteresowanie rodziną, którą w chwili lekkomyślności założył. I jak tu pogodzić się z taką niesprawiedliwością, że ON może tak po prostu zwinąć zabawki i odejść? Nie dziwię się, że pytają o prawo do odszkodowania, raczej dziwi brak pytania o prawo do mordu rytualnego.

Mimo szczerych chęci muszę przyznać, że prawo wendety w naszym systemie jest znacznie ograniczone. Cóż nam pozostaje? Rozwód z jego winy, alimenty… ale czy to nie za mało?

Niestety, prawo nie przewiduje możliwości zasądzenie odszkodowania za zmarnowane życie, zdradę, porzucenie.

Chociaż gdyby tak się zastanowić…

Może pewne krzywdy dałoby się objąć ochroną przewidzianą dla dóbr osobistych? Prawo do życia rodzinnego, prawo do intymności, do poszanowania godności osobistej, dobrego imienia, nietykalności cielesnej, tajemnicy korespondencji … można wymieniać jeszcze długo bo lista dóbr osobistych nie jest zamknięta. Czyżby istniała szansa na rewanż?

Może… ale…

Jeśli w walce o swoje prawa zaczniesz szpiegować, podsłuchiwać, nagrywać, szkalować na facebooku, zabraniać kontaktów z dzieckiem… naruszysz jego prawa osobiste.

Jak mawiają starzy górale: kej się nie odwrócisz, zadek zawsze z tyłu.

A może lepiej rzuć te gary i pomyśl o sobie póki czas 🙂

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Aleksander Październik 26, 2016 o 11:19

Wolałbym chyba pójść na ugodę lub przyjąć warunki narzucone przez drugą (przyjąć winę) stronę niż powoływać na świadków własne dzieci.

Odpowiedz

żona Luty 10, 2017 o 18:20

Witam
Tak się wogóle zastanawiam i stoję przed takim wyborem.
Czy wogóle jest sens składania pozwu z orzekaniem o winie
Klasyk mąż „zakochał się”, wyprowadził porzucił rodzinę.
Małe dzieci , a on się bawi co weekend w dyskotekach.

Czy wogóle zdarza się wygrywać takie sprawy?
Czy to ma sens i czy wogóle w praktyce a nie teorii żoną może uzyskać alimenty na siebie i w jakiej wysokości?
Pozdrawiam

Odpowiedz

Grażyna Tomanek Luty 11, 2017 o 06:58

O wysokości alimentów nie mogę przesądzać nie znając dochodów męża ani żony ani ich sytuacji materialnej i życiowej. Kiedy mam klientkę w średnim wieku, która dotychczas nie pracowała zawodowo tylko wychowywała dzieci, w sytuacji opisanej powyżej, nie pozwalam jej po prostu rezygnować z ustalania winy i żądania alimentów. Jeśli natomiast oboje są młodzi i aktywni zawodowo a ich możliwości zarobkowe podobne tzn bez dużej dysproporcji-sugeruję nie orzekanie o winie.Proszę nie podejmować decyzji samodzielnie tylko skonsultować z nieprzypadkowym adwokatem.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: